×
manifest wystawy artyści kontakt archiwum o nas

Galeria Sztuki Nowy Warzywniak
działa w ramach Fundacji Wspólnota Gdańska.
Jesteśmy Organizacją Pożytku Publicznego.
Wesprzyj kulturę i sztukę przekazując 1% podatku:
KRS 000286430

2020.02.07 - 2020.03.10, 10.00-18.00
wernisaż 7 lutego 2020, godz. 19.00

PAWEŁ WYBORSKI. MALARSTWO

Paweł Wyborski urodził się w 1975 w Starogardzie Gdańskim. Jest malarzem i socjologiem kultury. Autorem pięćdziesięciu wystaw indywidualnych w kraju i za granicą (USA, Holandia i Belgia). Brał udział w kilkunastu
wystawach zbiorowych (w Danii, Belgii, Francji, USA, Włoszech, Hiszpanii, Kazachstanie i Polsce). Czterokrotny
laureat stypendium kulturalnego Miasta Gdańska (2019, 2018, 2017 i 2016) oraz – również czterokrotnie - stypendium kulturalnego Prezydenta Starogardu Gdańskiego (2019, 2018, 2017, 2016).
W 2019 laureat nagrody Prezydenta Miasta Starogard Gdański w dziedzinie kultury. W 2016 otrzymał nagrodę starosty starogardzkiego w dziedzinie kultury. Mieszka w Gdańsku.
Wystawa w Galerii Sztuki Nowy Warzywniak w Oliwskim Ratuszu Kultury jest dokładnie jego pięćdziesiątą
wystawą indywidualną.
------------------------------------------------------
ANNA CIROCKA
Recenzja wystawy malarstwa Pawła Wyborskiego „MATERIA IKONY”

Czym jest ikona?
Ikona jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych artefaktów sztuki bizantyjskiej i cerkiewnej. Słowo pochodzi od greckiego eikon, czyli wyobrażenie. Ikoną określa się wyobrażenia Chrystusa, Matki Bożej, świętych, aniołów i scen biblijnych. W krajach śródziemnomorskich znajdujących się pod wpływem sztuki hellenistycznej wierzono, że ikony, czyli wizerunki bóstw „nie ludzką ręką uczynione” mają moc karania ludzi obłędem lub utratą wzroku. Wywodzi się to z wierzeń, że śmiertelnicy nie mają prawa oglądać bogów. Ikona jako wyraz sztuki wczesnochrześcijańskiej zaczęła kształtować się w czasach Konstantyna Wielkiego. W 330 roku cesarz Konstantyn Wielki przeniósł stolicę cesarstwa rzymskiego do Bizancjum. Konstantynopol stał się centrum nowej sztuki jednoczącym wpływy całego świata antycznego. Przez kolejne wieki malowanie ikon było poddawane ścisłym regułom, które aż do czasów współczesnych pozostają aktualne i nie ulegały większym zmianom formalnym.
Ruś została nawrócona na chrześcijaństwo w X wieku przyjmując wiarę z Bizancjum. Charakterystyczną cechą sztuki przejętej częściowo z Bizancjum było tam kształtowanie się indywidualnego, oryginalnego języka ikonograficznego. Początkowo była to twórczość stylistycznie bardzo linearna, prosta w formie, stosująca czyste, kontrastujące ze sobą barwy. Dość szybko wykształciły się w Rosji ośrodki twórczości ikonograficznej: Kijów, Włodzimierz, Nowogród i Moskwa. W XIV wieku dzięki Teofanowi Grekowi z Nowogrodu postacie ludzkie zostały ożywione, malarstwo ikonowe stało się bardziej dynamiczne. Ale dopiero na przełomie XIV i XV wieku twórczość Andrieja Rublowa połączyła tradycje greckie z narodowymi i ikony zyskały psychologiczną głębię i harmonię. Bardzo ogólnie rzecz ujmując takie wyrażanie emocji postaci i malarskie traktowanie krajobrazu utrzymało się przez kolejne lata i wieki. Ikony malowano temperą, farbą rozcieńczaną żółtkiem jaja, winem lub octem, co wymagało specjanego gruntowania deski, czyli malarskiego podłoża. Drewno cedrowe, cyprysowe lub lipowe gotowano często w oleju lnianym, by je wzmocnić, a także poddawano kąpiei w parze wodnej, by usunąć związki organiczne rozpuszczalne w wodzie.
Ikona w Polsce
W Polsce ikony pojawiły się w XV wieku na ziemiach wschodnich i południowo-wschodnich i wówczas wykształcił się pewien kanon malarski bazujący ogólnie na postaci świętego otoczonego scenami z jego życia. Tradycja malowania ikon utrzymała się w naszym kraju do czasów współczesnych i istnieją szkoły oraz kursy kształcące w tej dziedzinie. Jednym z artystów, który tworzył ikony współczesne był Jerzy Nowosielski. Jak sam o sobie mówił, stał się człowiekiem, który „po prostu uczepił się ikony jako pewnego drogowskazu”. Jednak ikona, chociaż jest „świętym obrazem”, który swoją symboliką sięga do najstarszych wierzeń związanych z tworzeniem wizerunku boskiego, ewoluowała przez kolejne wieki. Ma ona bowiem tradycję artystyczną i wyrosła ze sztuki, nie jest więc dziełem ograniczanym absolutnymi zasadami. Tym, co stanowi o jej odrębności jako dziedzinie sztuki jest to, że malowanie ikon staje się wizją artysty, ale skumulowaną w dwóch talentach: religijnego wizjonerstwa i teologii. Dodatkowo malarstwo ikonowe nie dopuszcza zmysłowości pojmowanej jako zmysłowość cielesna. Ikona pozostaje dziełem formalnym i schematycznym, z całą symboliką barw i form rozumianymi podobnie jak malarstwo realistyczne, czy symboliczne.
Paweł Wyborski: „Nie maluję ikon”
Trwająca właśnie w Oliwskim Ratuszu Kultury wystawa malarstwa Pawła Wyborskiego jest od lat podejmowaną przez autora próbą odpowiedzi na pytanie, czym jest współczesna ikona. Dekonstruowanie świętości nie jest w jego wykonaniu dewaluacją ikony, bo obrazy prezentowane w ratuszu nie są ikonami w ich definicji, chociaż sięgają do kultury, tradycji, do historii wreszcie. To nie tylko swobodna interpretacja człowieka zachodniej kultury, chociaż sam proces twórczy z jego pokorą i dyscypliną jest formą medytacji nad sztuką i świętością. Ikona jest tu pretekstem do malowania, a obrazy są „o ikonach”, są poszukiwaniem materii ikony, tego, co buduje jej istnienie. Twórczość Wyborskiego nie jest zatem malowaniem ikon, ale minimalizowaniem formy przedstawienia z jednoczesnym badaniem możliwości materiału twórczego, co uruchamia kolejne wektory myślenia o ikonach. Wyborski eksperymentuje z materią i mediami w granicach sobie narzucanych, a właściwie ograniczeniach, które sobie stawia. Stosuje płótna, nie deski, miesza pigmenty z olejem i żywicami, zarówno gotowymi, jak tworzonymi przez siebie na bazie terpentyny weneckiej i medium flamandzkiego, mediów, dzięki którym farba może być nakładana laserunkowo, a barwa uzyskuje charakterystyczny, bursztynowy odcień. Końcowy rezultat jest pokrywany werniksem damarowym, chociaż autor przyznaje, że fascynuje go olifa, czyli tłusty werniks na bazie oleju lnianego lub oleju mieszanego z żywicą stosowany tradycyjnie na ikony. O swoich dziełach myśli jak o materii, bada jej cielesną konstytucję, dekonstruuje ją poprzez nacinanie i otwiera tworząc okna, rodzaj szczelin – wizjerów na ciało ikony. Traktuje to jako materialną substancję we własnych rękach, bo materialność obrazu i cały proces jego wyłaniania się jest procesem transcendencji, czyli istnienia bytu poza umysłem, niematerialnego, wymykającego się zmysłom człowieka.
Dialog z odbiorcą
Wyborski podczas otwarcia wystawy mówił o sprawczości obrazu w kontekście ikon. Podjął temat podmiotowości ikony nawiązując do ludowych wierzeń o świętych obrazach z siłą sprawczą. Ikony nas słuchają, obserwują, pośredniczą i spełniają nasze prośby. Szczeliny, czyli rodzaj wizjerów, jeśli chcielibyśmy operować współczesnym porównaniem, są narzędziami, które dają patrzącemu złudną kontrolę tego, co dzieje się po drugiej stronie drzwi. Wyborski określa je jako przedmioty z wbudowanym napięciem, bo patrzący nie wie, czy jest także przez ten wizjer widoczny, a przez to bezbronny. Szczeliny tworzone w jego obrazach są właśnie takimi wizjerami, przez które można zajrzeć do duchowości z całą konsekwencją tego, że obraz żyje własnym życiem i staje się obecny w naszej codzienności. Obserwuje nas i daje wiele, ale może też spowodować dyskomfort bytu. Szczelina w obrazach ikon jest świadomym zabiegiem wymuszającym interakcję obrazu z widzem, skrócenie dystansu, spowodowanie wykonania gestu, co jest autorską interpretacją relacji człowieka z ikoną klasyczną. Artysta bardziej tutaj mówi o odbiorcy, niż o konkretnym dziele, bo zacierając granicę między patrzeniem, a uczestniczeniem, proponuje interakcję, zbliżanie się, a w konsekwencji odczucia podobne do tradycyjnego odbioru świętego obrazu. Schematy postrzegania ikony, w której scena nie gra głównej roli, ale jej fragment widoczny w szczelinie zaczyna dominować nad odbiorem, nadal pozostają schematyczne, co potwierdza kulturowy kod mocno wpisany w każdego niemal widza. Sugestia artysty, by jego obrazy traktować jako punkt wyjścia do rozważań o obecności obrazu nie do końca się zatem sprawdza, bo operowanie całym wachlarzem technik i korespondencja z ikoną w pewien sposób legitymizują tą sztukę jako obciążoną ładunkiem emocjonalnym. Powstaje pewnego rodzaju symbol, który u odbiorcy uruchamia kod zachowań natychmiast porządkujący to malarstwo jako sztukę sakralną.
Inspiracje twórcze
W sztuce Wyborskiego wyraźne są dla mnie formalne inspiracje twórczością profesora gdańskiej ASP, Krzysztofa Gliszczyńskiego, chociaż, jak sam artysta mówi, warstwowość farby stosował już wcześniej, przed zetknięciem się z malarstwem Gliszczyńskiego. Warstwowość jest u Gliszczyńskiego tworzeniem kolejnych warstw czasu. Wyborski stosuje w swoich obrazach materialną wielowymiarowość, ale pozostaje konsekwentny w badaniu estetyki ikony, porusza się wokół jej duchowego przesłania, bardziej stawiając na przemyślenia, niż formę. W tym sensie materialność ikony, jej dotykalna struktura są inną formą ekspresji, niż u Gliszczyńskiego, a pojawiające się skojarzenia wymagają głębszych przemyśleń. W tym sensie Wyborski jasno się określa jako badacz wątku materialności, co w początkowej fazie jego twórczości nie było tak oczywiste, a nabrało intensywności po realnym kontakcie z prof. Markiem Krajewskim, socjologiem i badaczem kultury. Kreślone w mokrej farbie rysunki odsłaniają barwy pierwotne, poprzednie oscylują wokół materii. Tworzywo ikony, czyli płótna, ręcznie ucierane pigmenty ze spoiwem, warstwy zaschniętej farby formowane w częściowo tylko kontrolowane kształty, nakładane na siebie okna, niczym sukienki ubierające święte obrazy, to wszystko jest procesem twórczym trwającym równolegle z tokiem myślowym, kompozycją i symboliką. Poza tymi równolegle dziejącymi się procesami twórczymi pojawia się kolejna wystawa (w ratuszu to 50. ekspozycja w dorobku Pawła Wyborskiego) z całym spektrum odczuć z dominującym wśród osób przybyłych na wernisaż szacunkiem rozumianym według ludowych wierzeń, że mają do czynienia ze świętymi obrazami. Wśród inspiracji, albo sztuki, z którą Wyborski lubi przebywać są tworzone przez Stanisława Baja pejzaże, prawdopodobnie sposób potraktowania farby i barwy z całym spektrum ich możliwości. Inną wskazówką dla rozumienia jego obrazów może być próba zapoznania się z ikoną ruską, ale także sięgnięcie do malarstwa Jerzego Nowosielskiego.
Sztuka kanoniczna vs. sztuka współczesna
Jerzy Nowosielski, malarz, który był jednym z największych znawców i praktyków współczesnej ikony uważał, że ten, kto nie rozumie sztuki współczesnej nie jest w stanie odebrać właściwie sztuki historycznej i dekonstruował ikonę do awangardowej formy geometrycznej. Zatem nieco nadinterpretując tę myśl, można uznać, że gdyby nie stała rewolucja sztuki nowoczesnej, nie byłoby sztuki dawnej. Nowosielski nie zapożyczał mechanicznie bizantyjskiego kanonu, ale stosował tradycyjne motywy jako rodzaj własnego malarskiego wyrazu docierając do tej samej warstwy duchowej, co dawne przedstawienia hieratycznych postaci i symbolicznych barw. Wyborski unowocześnia ikonę bazując na jej kanonie i czerpiąc z tradycji ludowej, ale jednocześnie stosuje własny przekaz i opowiada historię o ikonie zatrzymując się w czasie przy zdarzeniach, które zawsze są aktualne. Są w nich: duchowość, potrzeba medytacji lub modlitwy, chęć wyciszenia, umiejętność odczuwania pokory wobec historii. Filozofia wschodniej religii wciąż pozostaje aktualna, niezmienna od stuleci, a sztuka jest wyłączona z czasu, czyli wydarzenia kościelne w swojej powtarzalności są zawsze aktualne. W Kościele zachodnim sztuka rozwijała się zgodnie z duchem czasu, bo był on zawsze włączony w politykę, życie społeczne i kształtował postawy, w tym postawy artystyczne jako myśl tworzącą propagandę. Poprawcie mnie, jeśli się mylę w tych rozważaniach. Wyborski malując swoje współczesne ikony pozostaje poza czasem, ich aktualność polega bowiem na uniwersalności przekazu wschodniego. Rzeczywistość komentowana jego sztuką jest zatem daleko od polityki, ale blisko duchowości.
Paweł Wyborski (ur. 1975) jest socjologiem kultury z zainteresowaniami oscylującymi wokół materialności, materii, cielesności dzieła sztuki. Malarstwo traktuje jako intelektualną czynność z teoretycznym zakorzenieniem, musi ono wyrastać z jakiejś wizji świata i odnosić się do realnego lub wyobrażonego porządku. Zafascynowany prawosławiem, co roku wyjeżdża na Podlasie, ale odwiedzał także Serbię, Rumunię, Północną Macedonię i Ukrainę. Wystawiał wielokrotnie, między innymi w Supraślu, Białymstoku, Białej Podlaskiej, Starogardzie Gdańskim, czy Gdańsku, a także w Holandii, Stanach Zjednoczonych i Belgii. Wielokrotny laureat stypendiów kulturalnych miast Gdańska i Starogardu Gdańskiego. Mieszka w Gdańsku.
Wystawa „Materia ikony” w Oliwskim Ratuszu Kultury do 10 marca 2020 roku. Wstęp wolny




 
<< powrót